....masz taką moc, wstrzymuje oddech noc...

czwarty











Czwarty czerwca dziś.
Kawał czasu.
Wczoraj ostatnie naście. A ja dalej tkwię w miejscu, tak jakby rok śmignął obok mnie,  zupełnie beze mnie.
Czwarty. Jestem na siebie wściekła. Im bardziej staram się udowodnić sobie, że wszystko jest ok, tym więcej się pierdoli.
Wczoraj kilka minut przed północą telefon. I pytanie : "Jak to jest u ciebie, młoda, z tą miłością? kto cię teraz kocha?" Mówię, że pies mnie kocha, i mama, a S. by chciał, ale mu na to nie pozwolę, bo jeszcze mnie dobrze nie było, a już uciekam, norma. " A kogo ty kochasz, co? "
Cisza. Przecież rozumie.
I pewnie dlatego tak mi dzisiaj zszarzały oczy.

Życzyłam sobie cofnąć czas o półtorej roku i pójść za innym drogowskazem.
Tak mi za to wstyd.

04.06.2010 :: 20:59 | Główna | Komentuj (13)

gaszę księżyc

















'Wiesz, wychodzę na balkon, jak co wieczór, jak co wieczór jest grubo po 21, obserwuję jak Adaś robi sobie w kuchni kolację i jak co wieczór pani Basia biegnie z psem na spacer. A ja tkwię, zbieram myśli i rozrzucam je na nowo, sortuję, układam w stosy, piramidy ze zdarzeń i wszystkich słów, spojrzeń, uśmiechów, gestów, smutków. Lawiruję i analizuję ostatnie osiem miesięcy. Przypominam sobie, wspominam, złoszczę się, irytuję, żeby zaraz po tym wybuchnąć śmiechem. Bo przecież to do końca nie był zmarnowany czas.
Później Adaś gasi światło w kuchni, pani Basia wraca do domu, żeby przeczytać w samotności kolejnego Harlequina, ja cicho gaszę Księżyc i wślizguję się do środka. Uśmiecham się, kiedy pytasz, jak można nauczyć się wybaczania. I taka nasza cowieczorna rutyna.
'

/ tęsknię do słońca.   :)





02.03.2010 :: 17:26 | Główna | Komentuj (17)

złego dobre końce














zawodzenie się na ludziach, których kochasz, uczy szacunku do samego siebie.


/ ferie.  wczoraj góry z K. , beztroska, śmiech, słońce, tak mi tego brakowało.  :)
mam teraz tyle planów, że aż się sama sobie dziwię.

//edit. szufladowe, bo je lubię.



17.01.2010 :: 18:33 | Główna | Komentuj (29)

nowy sącz w obiektywie





















Samotność w tym mieście czai się po kątach, wyciąga do mnie zgrabiałe dłonie
spędza popołudnia na ławce w rynku, dławiąc się słońcem
krąży, krąży, krzyczy
z bezsilności.

/ O czym marzysz? Odpowiadam krótko : czerwone słodkie, Beksiński, chata na Niemcowej.

24.11.2009 :: 21:53 | Główna | Komentuj (31)

październik zawitał





















I jest Czas.
Na ten ukochany, czarny sweter z golfem
morze mgieł, błękit nieba, gorącą herbatę z malinami
stertę uśmiechów, myśli, kłótni, rozczarowań
łakomych spojrzeń, niewykonanych gestów, słów niewypowiedzianych.

Czas to tylko rzeczownik.



/ fotografował Kamil - uwielbiam to zdjęcie.   (:


10.10.2009 :: 13:26 | Główna | Komentuj (21)









/wygrzebane z szuflady.

utkałam sobie koc z ciepłych wspomnień,
przykrywam się nim w te chłodne wieczory, leżąc pod żarówkami gwiazd.
i wracam do siebie.
w końcu


23.08.2009 :: 13:21 | Główna | Komentuj (19)

jestem.

















taką siebie chcę pamiętać
bo kim ja teraz jestem?

a czym jest ta siła, która co rano daje mi w twarz i zmusza do tego, żeby się podnieść na nowo?
dźwięk gitary, ciepły beton, bose stopy, ślad uśmiechu, nadzieja, niebo pełne gwiazd
i moje mocno bijące serce. taka jestem,
z tymi wszystkimi, którzy przy mnie są, którzy ode mnie odchodzą, pojawiają się i wracają od nowa.
oni mnie tworzą, dla nich jestem,
póki jestem. a moje serce nie chce mnie słuchać, a byłoby mu łatwiej.

to lato jeszcze przyniesie ze sobą coś dobrego, jak bardzo chcę w to wierzyć.

17.07.2009 :: 16:25 | Główna | Komentuj (16)

migawki















do wczoraj nie widziałam kota, który mógłby mieć aż tak niebieskie oczy.
ani nie wiedziałam, jak to jest, kiedy z serca spada głaz wielkości Statuy Wolności.
tak wiele zaczyna się od dzisiaj
bo ile można zyskać, kiedy się myśli, że straciło się wszystko.

całe moje życie to zbiór migawek.


26.06.2009 :: 18:48 | Główna | Komentuj (18)

odnajdujeszsiebienastacjipkp












czas poważnych rozmów nastał, ole!
a J.J mówi, żem rzekomo rozbita jest, do tego tak samo pierdolnięta jak to moje Pogodno
i ze sprzeczności się składam, jak długość moich rzęs i krótkość moich włosów.
wydobywam z wnętrza, że może i jestem,
aczkolwiek dobrze mi z tym, chociaż czasem coś mnie uwiera.
metka może.
i mówię, że z pustego to i salomon nie wypije, więc bibemus.
przejdzie mi, przejdzie. w końcu wiosna!


08.04.2009 :: 21:13 | Główna | Komentuj (39)

zaginione














jednak są okna duszy oczami, bo widzisz ten uśmiech, prawda? więc nie tylko ja mam paranoję
gołębie z serca, od serca, dla serca, z sercem na dłoni, sercem gołębim.
centrum czyjegoś prywatnego, elastycznego wszechświata, wypełnionego po brzegi
troską, o kilka kruchych istnień.

moje lekarstwo na uśmierzenie sumienia leży gdzieś na podłodze i czyta książkę. i ma tak blisko do wro.
pojadę tam pociągiem. wkrótce. ;)

24.02.2009 :: 22:12 | Główna | Komentuj (21)

   Poprzednie

Szablon wykonał: Htsz, pobrano z Szablony.blogowicz.info
Wszystkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora bloga zabronione.
Wspierane przez: Blog & Pomoc blogowa.